Marzenia z dzieciństwa :-)

 
Witajcie kochani  🙂
Przepraszam , że tak długo nic nie pisałam, ale dużo się u mnie działo i dzieje.  Po pierwsze intensywnie zajmowałam się stylowymi usługami, robiłam analizy kolorystyczne, przeglądy szaf, wspólne zakupy, ale również jak ja to nazywam „stylowe korepetycje” czyli takie godzinne, cykliczne spotkania 1/1 z cudownymi klientkami, by krok po kroku odkryć to , czego naprawdę potrzebują w swojej szafie, na podstawie odpowiedzi na pytania min : jakie role pełnią w życiu, jakie aktywności, jak naprawdę w głębi serca chcą wyglądać, jaki mają rodzaj sylwetki i typ kolorystyczny 🙂
Teraz w okresie przedświątecznym robię również biżuterię , materiały do której w większości pochodzą z odzysku, czyli przetwarzam niepotrzebną nikomu, niemodną biżuterię z koralików by stworzyć nowe, stylowe akcesoria, najczęściej na indywidualne zamówienia.
Jak wiecie, albo i nie, równocześnie pracuję na etacie jako projektant a po pracy oprócz usług stylisty, podnoszę swoje kwalifikacje.
Odkąd byłam małą dziewczynką, może 3 lub 5 letnią, marzyłam o szyciu. Ubierałam swoje lalki, szyłam pierwsze ubranka ze szmatek. Kończąc liceum plastyczne poszłam na Akademię Sztuk Pięknych w Łodzi – kierunek „Projektowanie Ubioru”, niestety po pierwszym roku zrezygnowałam. W tamtym czasie wydawało mi się to najlepszą decyzją.

Przez te wszystkie lata, to marzenie o szyciu było mi ciągle bliskie, nigdy jednak nie zajmowałam się tym profesjonalnie, dlatego  gdy pojawiła się taka możliwość , rozpoczęłam naukę w szkole dla dorosłych, na kierunku „Projektowanie i wytwarzanie wyrobów odzieżowych” by spełnić swoje dziecięce marzenie. Jestem po pierwszych zajęciach, które rozpoczęły się w ten weekend, w piątek 30 listopada 🙂 Czuje się bardzo podekscytowana i szczęśliwa.

Nigdy nie jest za późno na zmiany, na rozpoczęcie nowej drogi w życiu, na spełnianie marzeń. Czasami tylko trzeba trochę poczekać, może rok, może dekadę, a może tak jak ja, wiele , wiele lat, by pojawiły się takie możliwości.

 Dzisiaj jest wspaniały dzień, 1 grudnia 2018 roku, a ja w wieku 43 lat powracam do szkoły 🙂
A Ty? Jakie pragnienie jest w Tobie tak silne, że nie przestałeś o tym myśleć przez wiele, wiele lat? Może to już ten moment, by zacząć coś robić w tym kierunku? Jaki jeden , mały krok możesz zrobić dzisiaj?

Czym dla mnie jest kreowanie wizerunku i co ma do tego drugi numer Vogue Polska?

Czym jest kreowanie wizerunku? Czy jest ważne? Po co się tym zajmować, co mi to może dać?

Dla mnie, kreowanie wizerunku to podróż wgłąb siebie, to sztuka odrzucania tego, co Ci nie służy, by skupić się na swoich mocnych stronach, by wyeksponować, pokazać sobie i światu swoje wewnętrzne bogactwo na zewnątrz.

W kreowaniu wizerunku nie warto się porównywać do innych. Mam na myśli zwłaszcza osoby publiczne, celebrytów, gwiazdy kina czy telewizji.
Po pierwsze osoby publiczne , to niewielki wycinek społeczeństwa. Często nad ich wizerunkiem pracuje sztab specjalistów, a wizerunek , który tworzą jest na potrzeby mediów. Widzimy ich podczas wykonywania przez nich pracy, w specyficznej konwencji, wcielających się w różne role, nie zawsze spójne z ich prawdziwym ja.

Większość ludzi, to Ty i ja. Ludzie zdrowi i chorzy, sprawni i niepełnosprawni. Szczupli i puszyści, wysocy i niscy. Każdy z nas ma swoja niepowtarzalną historię, osobowość, potrzeby.

Tę prawdę o nas własnie warto ubrać. To kim jesteś, nie kim mógłbyś być, gdybyś urodził się w innej rodzinie, kraju, gdyby nie cukrzyca, anemia, niepełnosprawność, zmęczenie, czy cokolwiek innego, co powstrzymuje Cię przed wyrażaniem siebie, przed pokazaniem swojego wewnętrznego bogactwa światu.

Twoje życie jest tu i teraz, więc zacznij z tym co masz.
Zacznij od poznania siebie, swoich talentów, pasji, potrzeb, marzeń.
Następnie znajdź swój styl, idealne dla Ciebie fasony i kolory, by podkreślić swoje atuty, by czuć się dobrze w swoim ciele. Otaczaj się tym, co w Twoim odczuciu jest piękne i wartościowe.

To co nosisz na sobie, ma nie tylko podkreślać Twoje piękno, ale wyrażać Ciebie, Twoje wartości, eksponować pasje, wspierać w pełnieniu ról społecznych, być elementem komunikacji z otoczeniem. Poznaj i zadbaj o siebie, swój wizerunek i żyj pełnią życia.

Do podzielenia się swoimi refleksjami, zainspirował mnie drugi numer Vogue Polska. Już sama okładka wydaje krzyczeć „Nie szukamy modelki, szukamy dziewczyny z pasją, osobowością, która realizuje i wyraża ideę naturalnego piękna”.  Ten  nurt jest widoczny w całym numerze, również w reklamach modelki są wystylizowane bardziej naturalnie.

Czyżby przedstawiciele branży mody, których zawodowym obowiązkiem jest znajomość najnowszych tendencji, również zauważyli , że obecnie coraz bardziej w cenie jest autentyczność?

 

Początek zmian.

Dlaczego zdecydowałam się 1,5 roku temu rozpocząć pracę nad sobą? Co było tym impulsem do zmian?
Pierwszym takim decydującym momentem był czas tuż po moich 40 urodzinach, gdy uświadomiłam sobie , że nie chcę kolejnych 40 lat swojego życia spędzić tak, jak do tej pory. To niezadowolenie było bodźcem, do poszukiwań. W lutym 2016 roku uczestniczyłam w całodniowym szkoleniu w Krakowie „Biblia o finansach”. Podczas tego wydarzenia dotarło do mnie, że jestem zarządcą tego co posiadam, nie właścicielem. Otrzymałam to jako dar, ale to ode mnie zależy co z tym zrobię, czy pomnożę ten majątek, zasoby, talenty, dary, czy zakopię i zapomnę, a może zniszczę.   Patrząc na inne osoby uczestniczące w tym szkoleniu, jak zapisują w zeszycie ćwiczeń samochody, domy, działki, konta, uświadomiłam sobie, że ja, mogę jako swój majątek zapisać własnie siebie, swoje ciało, umysł, wiedzę, duchowość, emocje, swoich bliskich, relacje z nimi, moje mieszkanie i długi. Po raz pierwszy w życiu zrobiłam to bez żalu, nie narzekając , nie robiąc z siebie ofiary. Już wtedy zaczęła kiełkować we mnie myśl, by przestać zajmować się tym czego nie mam, skupiać się na brakach, wadach, ale zacząć doceniać to co mam. By wziąć życie w swoje ręce a siebie w garść, przestać narzekać, czekać aż manna spadnie z nieba , ale  poznawać siebie i zacząć  realizować swoje powołanie. Poznać i wykorzystać te zasoby, dary, talenty, które otrzymałam i te które już zdobyłam, to co już posiadam.